Ile powinna wynosić składka członkowska?

Portret użytkownika Robert Fiałek
  • Aktualna data: czw., 2017-06-29 12:56
  • Data otwarcia: czw., 2011-01-06 22:00
  • Data zamknięcia: czw., 2011-01-20 22:00
5 z 7 uprawnionych do głosowania oddało głos.
Każdy ustala sobie samodzielnie wysokość stawki
60% (3 głosów)
12zł na rok.
40% (2 głosów)
100zł na rok.
0% (0 głosów)
5zł na miesiąc, 30zł na 6 miesiąc, 50zł na rok.
0% (0 głosów)

Głosowanie zakończone.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Robert Fiałek

Pozostaje zmienić ustawienia i opisać zasady

Nie mam jeszcze przetestowanego modułu do "przypominania o wpłatach". Nie ma formularza Jordana. Ale coś musimy ustalić.

Staram się żeby cała obsługa stowarzyszenia była zautomatyzowana stąd muszę wspomnieć o kwestiach technicznych:

1. [Wniosek] o przystąpienie powoduje, że automatycznie wysyłane są emaile do nowego członka i zarządu. Pojawia się również wpis na liście wniosków. Taki wniosek można zaakceptować, odrzucić i skasować. Lista wniosków pozwala śledzić kto jest członkiem stowarzyszenia. Zmiana statusu wniosku powoduje każdorazowo wysłanie emaila do członka. Taki email może zawierać informacje zarówno dla nowego jak i obecnego członka stowarzyszenia.

2. [Kod] weryfikacyjny pozwala potwierdzić miejsce zamieszkania a tym samym tożsamość. Jego wpisanie powoduje nadanie m.in. uprawnień do głosowania.

3. Według statutu zarząd akceptuje nowego członka.

Biorąc pod uwagę powyższe, według mnie scenariusz powinien wyglądać tak:

1. Wysokość składki każdy członek ustala samodzielnie przy każdej wpłacie.
2. Składkę wpłacamy w danym roku za ten rok.
3. Członkowie stowarzyszenia wpłacają składkę do końca marca danego roku. Jeśli nie ma wpłaty w tym terminie - członkostwo jest zawieszane.
4. Na koniec roku osoby, które nie wpłaciły składki są skreślane z listy członków.
5. Można przelać składkę kilka razy w ciągu roku ale wszystkie te przelewy są zaliczane na poczet składki za bieżący rok.
6. Nowi członkowie stowarzyszenia mogą wpłacić składkę w dowolnym momencie w ciągu roku.
7. Procedura dla nowego członka stowarzyszenia:
a) założenie konta na stronie i pomyślne logowanie
b) zgłoszenie chęci przystąpienia
c) przelew składki
d) zarząd weryfikuje czy osoba może być członkiem stowarzyszenia
e) jeśli nie ma zastrzeżeń - wysłanie i potwierdzenie adresu zamieszkania kodem

-----------

Nie można zmienić kolejności etapów od a) do e). Powoduje to, że procedura jest dość restrykcyjna. Nie wystarczy tylko wpłacić składkę albo tylko zweryfikować kod. Raczej będę bronił takiego podejścia. Nasz system głosowania będzie dzięki temu niezawodny (nie do oszukania).
W zamian proponuję swobodne podejście do kwestii przystępowania i skreślania z listy członków:
- członkostwo można nadać po wpłacie ale uprawnienia do głosowania dopiero po weryfikacji miejsca zamieszkania.
- jeśli jest opóźnienie we wpłacie składki odbierane są uprawnienia do głosowania ale członkostwo traci się na koniec roku.

Brakuje nam:
- modułu do przypominania o wpłatach
- formularza do przystąpienia do stowarzyszenia

Czynności które wykonuje zarząd:
- sprawdza czy wpłynęła składka
- akceptuje wniosek
- generuje, drukuje i wysyła kopertę z kodem weryfikacyjny
- przypomina o wpłatach

Czynności, które wykonuje członek:
- zakłada konto
- wysyła wniosek (jedno kliknięcie)
- przelewa składkę
- wpisuje kod weryfikacyjny

Jeśli mamy coś zmieniać (cała procedura, formularz) to chętnie posłucham pomysłów, które spowodują, że powyższych czynności będzie mniej.

Portret użytkownika Robert Fiałek

Zakończenie głosowania

Głosowanie jest zakończone. Skoro wynik wskazuje na zwycięstwo opcji:
"Każdy ustala sobie samodzielnie wysokość stawki"
to poniżej przedstawiam wątpliwości scenariusz dalszego postępowania. Poproszę o uwagi.

- kiedy ma nastąpić pierwsza płatność? po miesiącu? po roku? z góry? z dołu?. Sądzę, że pierwsza płatność musi nastąpić po 1 miesiącu. Druga i następne po roku. A może pierwsza płatność po miesiącu ale za cały rok - to mi się najbardziej podoba bo jest najprostsze.
- rozumiem, że wysokość wpłaty deklaruje się za każdym razem samodzielnie. Tak?
- Czy czas za jaki płaci się składkę ma być zmienny czy zawsze jeden rok? (oprócz pierwszej wpłaty po miesiącu).
- Czy ustanawiamy składkę minimalną?

Scenariusz przystąpienia wyglądałby tak:
1. osoba deklaruje chęć przystąpienia
2. wysyłamy jej kod autoryzacyjny
3. po 1 miesiącu od stania się członkiem (po potwierdzeniu tożsamości) prosimy o płatność w dowolnej kwocie za 1 rok
4. po roku przypominamy o kolejnej, dowolnej wpłacie na następny rok
5. Jeśli nie ma wpłaty 1 miesiąc po terminie - skreślamy osobę z listy członków

Zgadza się?

Portret użytkownika jordan

Moje 3 grosze w sprawie składek

Jesli chodzi o mnie to:

- składka jest na rok kalendarzowy i moim zdaniem powinna być zapłacona w przeciągu 3 miesięcy. Tak jak to wcześniej ustaliliśmy, osoba zgłaszająca chęć przystąpienia do stowarzyszenia staje się "członkiem niezweryfikownym" po wypełnieniu formularza, który mam nadzieje za jakiś czas powstanie [wiem, że to nie jest prosta sprawa, ale i tak mam nadzieje, że coś takiego powstanie] i kliknięciu ENTER. A po uiszczeniu wpłaty i "weryfikacji" (jakakolwiek by ona nie była) "formalnie" staje się członkiem "zweryfikowanym" stowarzyszenia
- przy czym powstaje tu ważne pytanie, co robić ze starymi członkami stowarzyszenia, którzy zalegają ze składką? Myślę, że musi to być zależne od naszych możliwości przypominania. Ile dajemy sobie czasu na zapłatę pół roku? rok? Najprostszym rozwiązaniem jest totalna rewizja po określonym czasie (no właśnie rok czy pół) i wykreślałoby (albo tracili prawo do głosu, zmieniali status na jakiś inny. należy pamiętać, że ilość członków to też siła w pertraktacjach. Inaczej się na nas spogląda jeśli jest nas 30członków, a inaczej jeśli 3000 i to nawet jeśli 2500 jest zupełnie nieaktywnych).
- jeszcze jedna kwestia, o której wspomniał pan Szachnowski, to czy wpłaty mają być jawne czy tajne. Osobiście uważam, że powinny być jawne, ale widoczne jedynie dla wszystkich „zweryfikowanych członków” (przy okazji warto ustalić, że wszystkie datki pow. np. 1000zł są również jawne)
------------
Reasumując, moja propozycja:
1. osoba chętna do wstąpienia, czyta statut, zaznajamia się ze swoimi prawami i obowiązkami, ustala wysokość składki na dany rok kalendarzowy według własnego uznania oraz wysyła wypełniony elektroniczny formularz.
2. Od tego momentu jest „członkiem nie zweryfikowanym” i ma 3 miesiące na wpłatę.
3. Po otrzymanej wpłacie wysyłamy takiej osobie list gratulujący wyboru oraz fakt przystąpienia do stowarzyszenia, „legitymację członkowską” oraz kod. Po weryfikacji kodu osoba taka stałaby się członkiem „zweryfikowanym”
Cała procedura musi być wyjaśniona osobie zapisującej się.
----------
Nierozwiązane kwestie
- jawność/tajność wpłat
- czas na wpłatę dla „nowych” i „starych”

Portret użytkownika jordan

Dlaczego każdy powinien decydować o wysokości swojej składki?

Otóż obok wymienionych przez pana Szachnowskiego powodów, dlatego, że
TO DZIAŁA!

To działa nawet w bardzo realnym świecie biznesu i twardej konkurencji. Jeśli się nie mylę, to jako pierwsza z tym pomysłem wyskoczyła pewna japońska sieć restauracji (nie pomnę nazwy), w międzyczasie tę metodę stosują inne restauracje, kina, fryzjerzy... Zjawisko może nie najstarsze, ale już dość dobrze znane. Dobrze się przyjmuje, gdzie mottem jest uczciwość. "my jesteśmy względem ciebie uczciwi, a ty uczciwie płacisz tyle ile uważasz nasza usługa, czy produkt jest dla ciebie warte". Średnio ludzie płacą więcej niż u konkurencji (i to pomimo tego, że zdarzają się osoby nadużywające, lub wręcz wykorzystujące system, to i tak się to opłaca).

Myślę, że nasze stowarzyszenie jako jedno z najbardziej przeźroczystych w Polsce (jeśli nie najbardziej przeźroczyste, bo kto nagrywa zebrania i puszcza je w eter, czy umieszcza na bieżąco stan konta???) może spać spokojnie. Uważam, że eksperyment jest warty ryzyka. Bo czym ryzykujemy przy naszej takiej małej liczebności? Jeśli nie wypali eksperyment zawsze można cofnąć.

Jestem przekonany, że w ten sposób wzrośnie "wpłacalność" i wysokość stawki. Przyczyna jest prosta, jeśli ktoś sam zadecydował ile chce zapłacić, to dlaczego nie miał by wpłacić jeśli samodzielnie podjął decyzję i do niczego nie został przymuszony?

trochę literatury:
PL: http://travel-fan.pl/ciekawostki/placisz-ile-chcesz-za-bilet-do-muzeum/
PL: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jesz-ile-chcesz-i-placisz-ile-chc...
DE: http://www.faz.net/s/RubB8DFB31915A443D98590B0D538FC0BEC/Doc~EAFF14103EA...
DE: http://de.wikipedia.org/wiki/Pay-What-You-Want
DE: http://www.pay-what-you-want.net/
EN: http://en.wikipedia.org/wiki/Pay_what_you_want
EN: http://www.salon.com/food/feature/2010/06/17/pay_what_you_can_restaurants
EN: http://freakonomics.blogs.nytimes.com/tag/pay-as-you-wish/
EN: http://www.techdirt.com/articles/20100903/15433510899/one-working-musici...
 

funkcjonowanie głosowania

Ja mam tylko jedno zastrzeżenie, dlaczego tak późno dotarła na mojego maila informacja o głosowaniu? Został tylko jeden dzień do zakończenia, a dzisiaj dostałem wiadomość. Nie jestem w stanie śledzić na bierząco tego co się na stronie dzieje, także tego typu powiadomienia są dla mnie bardzo cenne, zwłaszcza jeśli w przyszłości przy bardziej istotnych i zawiłych sprawach chciałbym sobie wyrobić odpowiednie stanowisko. Z tego co widziałem to wiadomość była wysyłana masowo, więc jeśli głosowania mają być popularne (co zresztą stanowi trzon idei demokracji bezpośredniej) powinny także sprawnie działać. Moje stanowisko w dyskusji zostało poparte odpowiednim głosem.

Portret użytkownika Robert Fiałek

Funkcjonowanie głosowania

To moja wina. Po instalacji najnowszej wersji modułu do głosowań nie ustawiłem powiadomień. Zgodnie z wcześniejszym głosowaniem w sprawie informowania o głosowaniu takie ustawienie powinno istnieć. Oczywiście każdy może je sobie zmienić ale domyślnie wszyscy mają być informowani.
Proszę o wyrozumiałość i pomoc w testach lub zgłaszanie błędów. Sam wszystkiego nie ogarnę a system staje się coraz bardziej skomplikowany.
Założyłem, ze do 13 go trwa dyskusja i otwarta jest możliwość dodawania nowych opcji. Po 13tym głosowanie nie może być zmienione i następuje regulaminowy tydzień głosowania. Czyli całość kończy się 20go.
Czy w związku z brakiem informacji mam przedłużyć czas na dyskusje?

Hej Robert :) Mam nadzieję,

Hej Robert :)
Mam nadzieję, że moja uwaga nie wzbudziła niepotrzebnego niepokoju. Chodziło mi tylko o podkreślenie istoty funkcjonowania głosowania, ale skoro wszystko pod kontrolą to myślę, że nie należy się zbytnio tym przejmować.

Ps. Gratuluję nowej odsłony strony :)
no, ale nie zbaczajmy z tematu bo zdaje się co innego jest tutaj przedmiotem dyskusji..

Portret użytkownika Robert Fiałek

Twoja uwaga

Twoja uwaga była cenna i celna.

Nie składka, a dotacja.

co do skomplikowania to, nie prościej użyć jakiegoś systemu dotacji ala pay pal donate,
https://www.paypal.com/us/cgi-bin/?cmd=_donate-intro-outside,

Proste i łatwe pozyskiwanie środków. Wymóg dotacji, dla członka służył by tylko potwierdzeniu jego tożsamości. Raczej wiec nie budził by sprzeciwu, a pokazywał poważne podejście, co do wielkości stawki to moim zdaniem zostawienie kwoty wolnej, raczej pozwoli zebrać większe środki.

Można pokusić się, o rozdzielenie, czy przelewający będzie tylko darczyńcą, czy też zechce zostać członkiem stoważyszenia.

pozdrawiam
ya

ps.

co do prowadzenia tabelki, to z tego co wiem każdy bank z dostępem online, pozwala wygenerować historie rachunku sprzed ostatnich kilku lat, więc łatwo wyszukać taką wpłatę. Dla bezpieczeństwa można pokusić się, o coroczny wydruk salda i dołączenie go dokumentacji, w celach archiwalnych.
pozdrawiam
ya

Portret użytkownika Robert Fiałek

model biznesowy?

Nie jesteśmy firmą nastawioną na zysk. Świadczymy usługę, która ma być powszechna. Mamy taki wybór:
- zarobić pieniądze
- mieć wielu członków
Dla mnie oczywiste jest, że druga opcja jest priorytetem. Jeśli opłaty będą zbyt wysokie utkniemy z 20 członkami którzy płacą.

Jest taka firma - google. Całkiem dobrze radzi sobie na rynku. Jej filozofia to: zaoferować tak dużo jak się tylko da za darmo. Dochody google pochodzą z reklam - to żałosne grosze ale ponieważ google jest wszędzie - firma zyskuje.

Z kolei różnicowanie kwot (5, 30, 50) to broń obosieczna. Osoba, która chciałaby wydać teraz mniej wie jednocześnie, że w dłuższej perspektywie straci. Żeby oszczędzić musi wydać więcej. Może dlatego mamy 9 osób które zadeklarowały chęć przystąpienia do stowarzyszenia i nie wpłaciły pieniędzy.
W każdym razie rozbijanie opłaty na różne kwoty to niepotrzebna komplikacja. Ludzie w internecie lubią mieć wszystko wyłożone maksymalnie przejrzyście. Muszą ogarniać wiele tematów w bardzo krótkim czasie.

Ludzie mają dość wydatków. Nie dodawajmy im więcej obciążeń. Bardzo proszę o głosowanie na najniższą możliwą stawkę.

Fundacja Batorego oferuje 200 000zł na program, który my i tak realizujemy. Żeby zdobyć taką kwotę ze składek musielibyśmy mieć 2000 członków płacących 100zł rocznie. Ilu mamy członków? W jakim tempie zyskujemy członków?

Nie bagatelizujcie kwot - ludzie liczą pieniądze. Im więcej będą musieli wydać tym mniej członków będziemy mieli.

Portret użytkownika MSzach

Sam sobie zaprzeczasz

Sam piszesz, że do dziś członkiem organizacji może byc nawet osoba bez zapłaconej składki. Poco w ogóle wiec składka w dodatku na symbolicznym poziomie!?

Mam propozycje...
Powinna być opcja w głosowaniu taka: wysokość składki wg własnego uznania. Sam sobie ją ustalasz. Ważne: to co sam ustaliłeś musisz płacić.

Zalety:
1. Było by sprawiedliwie. Nikt nikogo by nie traktował inaczej. Róznice w traktowaniu wynikałyby z własnego ustalenia.

2. Nikt do nikogo nie miałby pretensji

3. Funkcja edukacyjna. Uczyłoby spełniania obietnic. Członek musiałby płacić kwotę co ją sam wymyslił... by być członkiem z prawem głosu.

4. Najważniesza korzyść!
Towar uległby rynkowej wycenie. Dowiedzielibyśmy się czy ma w ogóle jakąś wartość.

5 no i jaką wartość ma on dla poszczególnych nas...

pozdr.

Portret użytkownika jordan

Samodzielne ustalanie wysokości składki

Panie Mariuszu
bardzo podoba mi się ten pomysł, że każdy ustala sobie samodzielnie wysokość stawki. Jeden warunek, składkę należy zapłacić. Jestem za.
pozdr., j.

Portret użytkownika Robert Fiałek

tia

A potem zatrudnimy sztab ludzi do obsługi tego zakręconego systemu. Gratuluję pomysłu...

Dodałem tą opcję do głosowania.
Droga do rozbudowy biurokracji stoi otworem.

Portret użytkownika MSzach

-:)

"Droga do rozbudowy biurokracji stoi otworem."
- nie ważne jest to kto i ile ale to czy regularnie płaci.

Sama biurokracja nie jest tak groźna...

Nowy porządek jest groźniejszy:
A. Co bedzie z kimś kto zacznie sie pomimo wszystko uchylać.
1- Dalej bedzie miał prawo wyborcze?
2- czy straci status członka?
3- czy bedzie miał zdolność do inicjatywy referendalnej?
3- Czy jego głos w dyskusji nadal bedzie równouprawniony?
4- czy bycie członkiem wreszcie bedzie coś znaczyło?
5- itd

B- Czy jest mozliwe zainstalowanie przy nicku info o liczbie dni do kolejnej wpłaty lub tej wpłaty przeterminowaniu?

C. By nie być zupełnie złosliwym...
1- Nie uważacie że w przypadku przyjecia takiego rozwiazania powinna być przyjeta kwota minimalna? ( Chociaż taka by moneta składki nie była żółta)
2. Czy w przypadku przyjecia takiego rozwiazania nie uważacie że kwoty wpłaty nie powinny byc odtąd tajne a jawna tylko data wpływu i ogólna pula pieniędzy?

D. No i najważniejsze: Czy nie boicie się, może być, że bolesnej dla twórców, wyceny idei takiej DB przez poszczególnych płatników?

Jeszcze można się z tej opcji wycofać (rada tak po koleżeńsku z uwagi na lata znajomosci :) )

Portret użytkownika jordan

A to niby dlaczego miałoby to

A to niby dlaczego miałoby to być skomplikowane?

Mnie pomysł pana Szachnowskiego bardzo się podoba.

Portret użytkownika Robert Fiałek

skoro tak

Skory to Ty będziesz się zajmował za darmo prowadzeniem tabelki zawierającej informacje o tym kto ile wpłacił i za jaki okres to nie ma sprawy. Widocznie masz za dużo czasu i możesz pozwolić sobie na komplikowanie systemu.

Mnie się wydaje, że pomysł Mariusza to był sarkazm. Nie powinniśmy wprowadzać go w życie.

Portret użytkownika jordan

System jest prosty. Wystarczy

System jest prosty. Wystarczy dodać do formularza (wiesz o czym mówię? romawialiśmy na ten temat) jedno pole do wyboru (wysokość składki). Ot tyle.

Portret użytkownika Robert Fiałek

formularz

Zadanie nie jest trywialne. Jeśli uważasz inaczej - zrób taki formularz.
Praca wolontariusza to też koszt. Nie wszystko co wymyślimy opłaca się realizować.

Portret użytkownika jordan

Robercie, doskonale wiem, że

Robercie, doskonale wiem, że sprawa nie jest taka prosta. Dlatego też nie przynudzam i nie ględze. Rozmawialiśmy na ten temat.

Uważam jedynie sprawę formularza za bardzo istotną i chciałem tylko przypomnieć, że projekt jest w toku i nie trzeba nic robić "manualnie", bo i tak zamierzone jest "zautomatyzowanie" tej kwestii. Jeśli uda się taki formularz stworzyć, to dodanie jednej kolumny w tabeli sql, to już raczej nie problem.

Nie chciałem cie urazić, pozdr. jordan

Portret użytkownika Robert Fiałek

dowolna składka

Jeśli mamy rozważać wprowadzenie dowolnej składki trzeba rozważyć następujące dylematy:
- czy deklaruje się wysokość jednorazowo czy przy każdej wpłacie
- czy określa się okres na jaki się wpłaca składkę (drugie pole)
- czy ustanawiamy stawkę minimalną
- jak mamy planować wydatki jeśli nie wiemy jakie będą wpływy (a może wiemy?)

Scenariusz przystąpienia wyglądałby tak:
1. osoba deklaruje chęć przystąpienia
2. wysyłamy jej kod autoryzacyjny
3. po 1 miesiącu od stania się członkiem prosimy o płatność w dowolnej kwocie za 1 rok
4. po roku przypominamy o kolejnej, dowolnej wpłacie na następny rok
5. Jeśli nie ma wpłaty 1 miesiąc po terminie - skreślamy osobę z listy członków

Zgadza się?

Portret użytkownika MSzach

Deklaracje trzeba potwierdzić czynem!

Ad1 staje sie członkiem po zaksiegowaniu wpłaty. Przez ten miesiąc moze byc tylko zwykłym uzytkownikiem/
ad2- owszem wysyłamy z namiarem na konto i czekamy na wpłate

Jak maja się zdeklarować dotychczasowi?

Portret użytkownika Robert Fiałek

wpłata

Nie musimy dostać kasy żeby uznać osobę za wiarygodną. Uwiarygodnienie następuje po potwierdzeniu adresu zamieszkania przez kod. Jednocześnie z kodem jest wysyłana informacja o tym do kiedy trzeba wpłacić kasę.

W jednym z przykładów, które podał Jordan jest napisane, że ludzie wpłacają więcej kasy jeśli płacą za usługę "z dołu" - po jej wykonaniu. Stąd taka kolejność ma pewien sens.

To bardzo ryzykowny eksperyment ale kto nie ryzykuje nie zyskuje :)
Być może ucierpią na tym nasze dochody ale na pewno nie ucierpi jakość usługi - głosowanie pozostanie bardzo wiarygodne.

Zobaczę czy dotychczasowych członków mogę uwiarygodnić przez kod autoryzacyjny ale raczej jest to wykonalne. Nie widzę potrzeby wysyłania kodu do osób, które zrobiły przelew bankowy.

Portret użytkownika MSzach

Nie czepiam się

Ja nie komentowałem tego jak jest. Ja wirtualnie przedstawiłem jak wg mnie powinno być.

Dla mnie by się liczył i powinien sie liczyc tylko przelew bankowy. Nie ma lepszego, bardziej wiarygodnego "podpisu" jak pieniadze przesłane dla sprawy

Ale oczywiscie jest jak jest.

pozdr

Portret użytkownika Robert Fiałek

nie napisałem tak

Nie napisałem, że członkiem może być osoba, która nie zapłaciła składki. Aczkolwiek Jordan do tego dąży - a dokładnie dąży do tego, żeby przez pierwszy miesiąc (kwartał?) nie trzeba było płacić składki.
Napisałem tylko, że 9 osób zgłosiło chęć przystąpienia, nie zapłaciło składki. Te osoby nie są członkami stowarzyszenia. Uważam, że przyczyną może być to, że to dla nich za dużo pieniędzy.

Jeszcze raz podkreślam - im więcej będzie kosztowało członkostwo - tym mniej będziemy mieli członków.

Portret użytkownika MSzach

CYT: "Jeszcze raz podkreślam

CYT: "Jeszcze raz podkreślam - im więcej będzie kosztowało członkostwo - tym mniej będziemy mieli członków." - to moze inaczej.... Przecież SWD ich nawet teraz nie ma chociaż polityka wobec składki jest bardzo liberalna. Praktycznie nie sądzę by dziś ktoś nie przyjął lub usunął członka z powodu nie wpłacenia składki. Nieprawdziwa jest twoja więc teza że ilość członków jest zalezna od wysokości składki.

Przyczyny braku zainteresowania są (wg mnie) dużo głębsze ale skończę na tym bo wreszcie ktoś uzna mnie TU za "heretyka"-:). Wielokrotnie (nie tylko ja) wszczynano tu dyskusję o bardziej zasadniczych sprawach ale dla "ważnych" tej inicjatywy były to sprawy za marginalne(?). Ich (pewnie mimowolne) "wodzostwo" nie było by takie blokujące gdyby (tu macie racje) byłoby nas/was więcej i demokracja referendalna zaczęła by działać- bo jak głosuje 3-4 to gdzie w takim głosowaniu dopatrywać sie demokracji!?
SWD nie potrafi współpracować z organizacjami strategicznie ważnymi dla Polski i dla obywatela. Co najmniej obojętny , a tez i niechętny stosunek ważnych tego stowarzyszenia do JOW to wartościowa dyskwalifikacja. Dla mnie dyskusja o JOW ma/miała walor taki, że już wiem, że rozumienie ważności dla Polski JOW i docenienie zmiany ordynacji jako warunek wstępny innych zmian jest tym minimum, który otwiera "bramę" do głębszej współpracy! Nie rozumienie znaczenia JOW prowadzi tylko do kłótni!

Sprawa składki jest bardzo ważna co wyjaśniłem wcześniej. Ale założę się że stosunek do JOW jest o wiele wazniejszy. Wystarczy przyjmować jako warunek wstępny do stowarzyszenia tylko tych dla których JOW jest dobrym i słusznym rozwiazaniem a tylko dzieki temu staniemy poważniejszą organizacją, która różni się od woJOWników tylko tym, że reprezentuje wyższą formę demokracji- Demokracje Bezpośrednią.

pozdr.

Portret użytkownika Robert Fiałek

Ja proponuję mniejsze kwoty - 12zł

Przecież nikt nie zabrania wpłacić na stowarzyszenie ogromnych pieniędzy. Ustanawiając jednak taki wysoki pułap blokuje się drogę do stowarzyszenia osobom, które liczą każdy grosz.
Poza tym wkład w działalność nie musi być finansowy. Praca i wolontariat też są bardzo cenne (pomyśl o kosztach pracy najemnej, podatkach, ubezpieczeniach).
Przynależność do naszego stowarzyszenia musi być masowa - to jeden ze sposobów na wywarcie wpływu na rząd. Bogaci mają jakieś możliwości ale z tego co wiem BCC nie ma szans ani ambicji zrobić tego co my chcemy zrobić.
Nie proponuję żadnych ulg. 12zł dla każdego i zawsze. To uprości liczenie składki z roku na rok.
Wysokość składki nie może być przeszkodą DLA NIKOGO. Potrzebujemy każdej pary rąk. Im więcej ludzi będzie pracowało nad rozwiązaniem problemu - tym większa szansa na sukces.

Portret użytkownika MSzach

Proszę nie brać tego do siebie...

... ale złotówka miesięcznie to przypomina jakąś "żebraninę". Koszt przelania złotówki miesiecznie jest wiekszy od kosztów wpłaty. Nawet jak składke płacić rocznie zbilansowaną. To "żebranie" w dodatku usprawiedliwiasz (wiem, że jest to raczej ogólny pogląd)blokowaniem drogi do stowarzyszenia biednym ludziom. To owszem wzruszające ale nie przekonujące...
M. in. dlaczego tak argumentując nie masz/nie macie racji przedstawiłem w poprzednim wpisie. Pomijam juz fakt, że takiej marnej kwoty nawet się nie chce wpłacać bo czy ktoś wpłaci tą złotówkę czy nie, czy ją wpłaci zbilansowaną w grudniu zamiast w styczniu tą pierwszą, to taka wpłata nie przekłada sie dla organizacji na NIC, nic się za to nie zrobi i nie kupi. Samo utrzymanie np. samej domeny, konta w banku, czy opłat sądowych związanych z przymusem prawnym uaktualniania zmian statutu czy zmian w składzie organów - czyli ogólnie koszty utrzymania są wieksze niz wpłata tych 12 zł/rok przez 100 osób. Przy 10-20 członkach organizacja musi byc deficytowa, a to nie wróży przyszłości...

[Tak na marginesie...
Nie proponuję juz nic, zagłosowałem jak zagłosowałem ale dla mnie idea DB jest "rynkowym towarem" i proponuje spojrzeć (tak do przemyslenia) tez przez taki pryzmat. Towar/oferta, który "nie idzie" ma jakąś wadę. Powinno się pomysleć "dlaczego tak jest? co w tym "towarze/ofercie" jest nie tak", a nie próbować sprzedawać duzo ponizej kosztów produkcji... .]

Wracając do tematu...
Z uwagi na prestiż "firmy" (czego sie tu nierozumie bądź niedocenia), na jej dobre imie, no i najwazniejsze, z uwagi na tak ważny dla Polski towar jaki ta firma oferuje, proponuję zastanowic nad składką 10zł/m. Gdy wpłaci takie pieniądze tylko te 15 osób co tą organizacje zakładało to koszty/zysk sie chociaz zbilansują na zero i idea bedzie mogła niezagrozenie żyć...

-----
Piszesz: "...wkład w działalność nie musi być finansowy. Praca i wolontariat też są bardzo cenne (pomyśl o kosztach pracy najemnej, podatkach, ubezpieczeniach)".(patrz, że tak sam kiedys myslałem ale spadłem na ziemie boleśnie -:) )
A jak by spróbować pomysleć inaczej... Składka o której mówimy to jest składka członkowska na utrzymanie stowarzyszenia, taki bilet ulgowy do kina czyli taki, który pokrywa wartość na utrzymanie tego kina (gwarant że w jego miejscu nie powstanie kolejny market), ale nie zapewnia żadnego zysku. Dopiero od tej uiszczonej składki zaczyna sie nasza dodatkowa praca. Jeden moze być woluntariuszem, poświęcić swój czas i wykonać jakąś dodatkową pracę dla stowarzyszenia ale drugi ktoś nie ma czasu i moze swoje dodatkowe zaangazowanie wyrazić/podkreślić poprzez dodatkową wpłatę (odnosze się do twoich słów: "Przecież nikt nie zabrania wpłacić na stowarzyszenie ogromnych pieniędzy")
Tak więc składkę członkowską powinno się traktować jak tlen dla chorego, jak respirator, jak lek ratujący zycie, a całą resztę jako coś ponadto.
------------------------

Wrócę jeszcze do równosci wobec prawa...
Nie można róznicować członków. To jest błąd. Wyjątki wszelkie, a szczególnie na poziomie składki członkowskiej to strzał w własną stopę. Zastepowanie płacenia składki na tak niskim poziomie wolontariatem, wkładem własnej pracy to droga do nierówności.
Jak musi to tak byc to mozna to uporządkować np: po przez różnicowanie uprawnień członków.
Np. 1- Członek zwyczajny to członkowie stowarzyszenia tacy co składkę regulują więc ma prawo do decyzji, do udziału decyzyjnego w referendach
2- członek wspierajacy to "niepieniężni" udziałowcy sprawy. To również członkowie stowarzyszenia ale o ograniczonych prawach. Wolontariusze, oraz ci co składkę płacili ale już nie płacą itp Mogą opiniować referenda, inicjować referenda ale juz bez prawa ich rozstrzygania.
3- Członek-kandydat - To pretendent na członka stowarzyszenia Nie musi ani nic płacić ani sie udzielać ale ma prawo do dyskusji w sprawach stowarzyszenia.
4- członek honorowy- (tak jak dotąd Było)

Ale to juz nie moja, to juz wasza sprawa. Czasem i owszem tu zajrzę ale taki "towar" przestaje mnie kręcić-:)

pozdr.

Ps. Składkę, jak juz ustalicie jej wysokość, pomimo wszystko wpłacę... w nadziei, że kiedyś ktoś wreszcie da sie przekonać by spojrzeć na DB "rynkowo"... .

Portret użytkownika MSzach

Konkretna dyskusja z rodzaju

Konkretna dyskusja z rodzaju spraw nieuporządkowanych do tej pory,

Nie jestem człowiekiem zamożnym. Po prostu udaje mi się na razie nie tonąć :) Ale uważam (a tak sądzę na podstawie własnego doświadczenia), że regulowana składka jest jedynym dowodem na to co sądzimy o tej czy innej organizacji. To jest swego rodzaju rękojmia/gwarant/wykładnik naszego zaangażowania się.
Płacenie składki powinno być podstawowym warunkiem uczestnictwa. Przykleił bym przy każdej odpowiedzi pod nikiem informacje czy skłądka jest zapłacona, czy po terminie i ile dni. Od razu gadanie nasze byłoby z pozytkiem dla organizacji :)

Każda ulga np. studecka, emerycka, inwalidzka to droga do nikąd, droga w próżnie i jest w dodatku niemoralna. Co nam bowiem po wpłacie np. symbolicznych 2 złotych. Toż to na bilet miejskiej komukacji nie starczy, a przynajmniej na pewno mamy zapewnioną drogę z powrotem na piechotę. Mówimy przecież o 10 zł, a nie o wysokich udziałach. Jedna tylko paczka marnych fajek to 10zł, jakieś marne cukierki czy ptasie mleczko to podobna kwota, a tu się okazuje, ze kogoś nie stać!? Jedną paczkę ciastek dla sprawy odpuścić i jest stać.
Słucham w skajpowych spotkaniach jak schodzicie panowie z "ceny"... zaraz ustalicie składkę w kwocie po przecinku ...
Całe to państwo wymyśla wiecznie kolejne ulgi... i kolejne, kolejne, kolejne aż zatracono równość wobec prawa, wobec państwa wobec podatków czy wobec siebie... Uczciwy, pracowity człowiek wyglada śmiesznie na tle reszty.
A panowie co!? Wymyslacie takie same i tak samo. I dlatego właśnie jest to niemoralne...

Jeszcze o wysokosci składki. Jak zagłosowałem, którą kwotę wybrałem widać po powyzszym.
Sądzę bowiem że oprócz obowiązku płacenia składki, ważna jest też jej wysokość. Uważam że kwota mniejsza od 10 zł na miesiąc to ośmieszanie siebie , idei, organizacji... Dziś w Polsce na tyle podniósł się poziom życia, że 10 zł/miesięcznie to mozliwa dla wszystkich kwota.

Ja bym nawet ją ustawił na poziomie dwóch paczek ciastek, a nie na poziomie tylko jednej -:)Argument "zrezygnować z ciacha" łatwiej przyjąć bo wiecie zdrowiej... niż wydać walutę.

Pzdr.

Portret użytkownika Robert Fiałek

Dyskusja

Do 13go stycznia trwa dyskusja. Proszę do tego czasu zgłaszać inne niż wymienione propozycje wysokości składki.