Czy zgadzasz się by podstawowym celem SWD było doprowadzenie do zarządzanie gminami systemem DB ?

Portret użytkownika Zdzisław Gromada

Uzasadnienie:
http://www.demokracjabezposrednia.pl/node/1292

  • Aktualna data: pt., 2017-10-20 05:38
  • Data otwarcia: ndz., 2011-11-20 22:57
  • Data zamknięcia: ndz., 2011-12-04 22:56
9 z 7 uprawnionych do głosowania oddało głos.
TAK
89% (8 głosów)
NIE
11% (1 głos)

Głosowanie zakończone.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Robert Fiałek

Jakie zmiany w statucie

Jakie zmiany w statucie proponują osoby, które była ZA w tym głosowaniu?

Jak słusznie zauważył Lech - statut SWD już określa co jest naszym celem. Co zamierzacie dalej z tym zrobić? Czy ktoś z was w ogóle pomyślał, że zmienia cel dla którego istnieje stowarzyszenie?

Portret użytkownika sykstus

Tak dla DB w gminach

Czy znasz czczegóły jak to się  udało w Sopocie,warto skopiowac.

R.F

Portret użytkownika Robert Fiałek

Chciałbym zwrócić waszą uwagę

Chciałbym zwrócić waszą uwagę na fakt, że wynik tego głosowania oddcina nam możliwość wprowadzania zmian w skali kraju. Dlatego zrobiłem drugie głosowanie:

http://www.demokracjabezposrednia.pl/node/1329

Zapraszam do udziału.

Portret użytkownika radsz

@Waclaw Ja tez patrze na

@Waclaw

Ja tez patrze na nasze stowarzyszenie przez pryzmat pracy organicznej.

Spoleczenstwo trzeba wyedukowac w kwestii DB a nastepnie zoorganizowac zeby odsunac elity od wladzy i zmienic prawo. Pytanie jak zrobic to pierwsze jak i drugie.

Nasz pomysl Siec 118 mam nadzieje robi obydwie rzeczy. Edukuje obywateli ze mozna wspolnie decydowac o waznych sprawach i samemu decydowac co jest wazna sprawa a jednoczesnie organizujemy organizacje zeby wspolnie walczyc z elitami ktore robia co chca.

Serdeczne pozdrowienia,
Radek

Portret użytkownika waclaw timoszyk

Praca organiczna

Zyje w systemie DB na poziomie gmin. Oczywiscie ma to bardzo duzo zalet, ale mozliwosci sa bardzo ograniczone ze wzgledu na prawo stanowe i federalne.
Na przyklad jest praktycznie niemozliwoscia dokonania zmian w finansowaniu szkol (finansowane sa glownie ze srodkow lokalnych) ze wzgledu na wymagania stanu i Waszyngtonu. Wyborcy robia co moga, zwykle co roku odbywa sie pare referendow w tej sprawie, ale pole manewru jest minimalne. Na przyklad nie udalo sie kiedys usunac nonesensu wysylania specjalnego minibusa do dwoch majacych prawo jazdy braci szesnastolatkow , bo prawo federalne nakazuje kazdego do szkoly dowiezc, a oni mieszkali sobie gdzies w gorach. Byloby taniej kupic im samochod, by dejezdzali sobie sami.
Niemniej widze duze korzysci wynikajace z DP na tym poziomie. Nie uwazam jednak, by mial to byc glowny cel organizacji. Na obecnym etapie trzeba te organizacje najpierw  zbudowac i propagowac sama idee DB. Czlonkow musi byc wiele tysiecy! Bez tego kazde dzialanie jest uluda i ogranicza sie pisania memorialow i apeli.
Naszym glownym sojusznikiem sa tak zwani zwykli ludzie. Wszelkie elity z natury rzeczy sa przeciwne demokracji bezposredniej. Taka jest moim zdaniem przykra prawda. Elity chca ksztaltowac swiat na swoje podobienstwo, a zwyklym czlowiekiem gardza, chociaz ten fakt starannie ukrywaja. Panszczyzne zniesiono nie tak dawno i fakt ten gleboko siedzi w psychice spolecznej elit, ktore zwykle wywodza sie sposrod szlachty.
Potrzebna jest wiec glownie praca organiczna budowy organizacji i scibolenia grosza na propagande. 
Takie jest moje zdanie. Apele do znanych osob, czy autorytetow nie na wiele sie zdadza, a z obecnymi silami nie ma zadncyh szans na przeprowadzenie projektu DB w gminach.

Waclaw Timoszyk

Portret użytkownika sutatus

Tak dla DB w gminach.

Jestem za, ponieważ DB w Polsce nie ma tradycji, więc aby stawiać kroki najpierw trzeba nauczyć się raczkowac. Zaczynamy w gminach, na razie Sopot oddał 1% budżetu pod głosowanie mieszkańców. Następne gminy mogą już brać przykład i iść dalej, 10% ?

Portret użytkownika sykstus

jestem za

Sadzę że pomysł dobry. Trzeba przemyślec jak go technicznie zrealizowac.
Może innowację na rzadzenie czyli  nowelizację prawa  w gminach zaproponowac imiennie każdemu z posłów wysyłając jednolity tekst mailem,mają swoje strony internetowe. albo wysłac wolontariuszy do każdego Posła osobiscie. Mają swoje godz urzędowania w biurach poselskich , są w obowiązku wysłuchac każdego .Trudno przewidziec czy przyniesie to oczekiwany rezultat -
jakaś szansa istnieje.Niektorzy pierwszy raz usłyszą o DB i niewykluczone że zaczną ten temat  złębiac.

R.F

Portret użytkownika Robert Fiałek

Oczywiście, że powinniśmy

Oczywiście, że powinniśmy zajmować się demokracją bezpośrednią w gmianch ale o kształcie prawa decydują posłowie czyli szczebel centralny. Samorządy mają już nieco demokracji bezpośredniej ale nie są samorządne - chociażby dlatego, że mają za mało pieniędzy.

Źródło problemu nie znajduje się w gminach. Dlatego głosuję na NIE.

Pytanie do głosujących na TAK:
Kto się zajmie zmianami na szczeblu centralny skoro to nie będziemy my?

Portret użytkownika Zdzisław Gromada

Robercie - nie zrozumiałeś mojej intencji

 Oczywiście,  że "żródło problemu nie znajduje się w gminach." ale obecne przepisy dotyczące gmin nie pozwalająn na aktywny udział obywateli w podejmowaniu gminnych decyzii. np. nadmiernie wysokie wymagania poparcia inicjatywy obywateli czy blokujące "minima" frekfencji  w referendach.

Jeśli chcemy by gminy były dla obywateli praktyczną szkołą DB i by obywatele poczuli jej smak to przepisy prawne dotyczące gmin MUSZĄ być zmienione na wzór tych jakie są w Szwajcarii. W najbliższym czasie samorządy gminne będą musiały podjąć wiele trudnych, kontrowersyjnych decyzji (mało pieniędzy - dużo wydatków). To dobre czasy na aktywizacje mieszkańców i naukę DB.

Stawianie postulatu DB w całym kraju jak w Szwajcarii NIE MA SZANS POWODZENIA - poitycy tego nie przełkną. Natomiast postulat - nałóżmy większe obowiązki na gminy ale w zamian za to dajmy im DB moim zdanie ma zdecydowanie większe szanse na sukces. A jeśli już mieszkańcy gmin posmakują w DB, przekonają się, że to duża satysfakcja decydować o swojej małej ojczyźnie to przed DB w skali ogólnopolskiej nie bądzie odwrotu.

Robrecie - zmień zdanie. Tą taktyką mamy większe szanse na sukces. Nic to nie przeszkadza w tradycyjnie propagować DB - partie, fc, ulotki, publikacje etc

Z. Gromada

Portret użytkownika Kreatywny

Jestem na TAK, ponieważ moim

Jestem na TAK, ponieważ moim zdaniem każda forma pokazania innym, że mogą sami o sobie decydować  jest dobra.

Jednak po częściu zgodzę się z Robertem, ponieważ z tego co się orientuje samorządy zostały teraz bardzo obciążone, tak więc może dojśc do sytuacji, że mając możliwość realnych decyzji i tak nic nie będziemy w stanie zrobić bo nię będzie na nic środków. Także tego typu systuacja również może być wykorzystana przez polityków/media żeby pokazać, że demokracja bezpośrednia nie ma prawa bytu.

Ale mam nadzieje, że jak się ludziom pokaże, że mogą sami o sobie decydować to tego typu rozwiązania nie utkną w gminach. 

Tak czy tak można skorzystać z obecnie panującej zasady "nie ważne co mówią, ważne żeby mówili" bo moim zdaniem zbyt mało ludzie wie że jest coś takiego jak demokracja bezpośrednia.

Portret użytkownika Zdzisław Gromada

Argumeny za DB w samorządach

Prawdziwej demokracji nie można narzucić odgórnie. Wyobraźmy sobie teoretycznie, że „partia DB” wygra wybory i wprowadza w Polsce pełną demokrację. Zarządza referenda w istotnych dla większości sprawach. Jak sądzicie ? Czy zwolennicy obecnej demokracji będą biernie się przypatrywać? Czy wręcz przeciwnie? Jest wielce prawdopodobne, że politycy postarają się „udowodnić”, że tylko oni potrafią najlepiej rozwiązywać problemy publiczne. „Autorytety” i celebryci demokracji przedstawicielskiej w mediach tak zmanipulują „ciemnym ludem”, że obywatele nie zaliczą egzaminu ze swojej dojrzałości obywatelskiej.  Podejmą nierozsądne lub niemoralne decyzje. Demokracji bezpośredniej obywatele muszą uczyć się od podstaw na własnych błędach.

Prawdziwą demokrację w skali kraju można na stałe zastosować, w moim przekonaniu tylko wtedy, gdy wcześniej obywatele przetestują ten sposób rozwiązywania wspólnych spraw w skali mikro - w swoich małych ojczyznach. Przekonają siebie i wątpiących w „zbiorową mądrość obywatelską”, że potrafią podejmować rozsądne decyzje. DB daje poczucie satysfakcji ludziom, że zarówno o swoich sprawach prywatnych jak również publicznych decydują osobiście. Szwajcarzy tę cechę swojego systemu politycznego uważają za najważniejszą.

Czas kryzysu to właściwa pora na reformy systemu politycznego.  Politycy nie mają łatwego zadania. Muszą podejmować niepopularne decyzje. Mają ograniczone możliwości rozdawania „prezentów” za nie swoje pieniądze. Są w tym czasie bardziej skłonni ofiarować nam „prezenty” niematerialne. Mogą np. podzielić się nieco swoją władzą. Powinniśmy to wykorzystać.

Gdyby się nam udało przeforsować, w tej kadencji Sejmu, nowelizację prawa umożliwiającego zastosowania realnego DB w samorządach gminnych, to jestem przekonany, że w krótkim czasie zastosowanie systemu referendalnego w skali kraju byłoby kwestią 2 – 4 lat. Idea DB znalazłaby tylu zwolenników, że przełamane byłyby wszelkie opory jej przeciwników . Mielibyśmy realną szansę dożyć tej chwili. W moim przekonaniu tylko tym sposobem możemy zrealizować naszą ideę.

Jeśli przekonuje Was taka taktyka walki o DB to proszę o Wasze TAK w stowarzyszeniowym referendum . Jeśli natomiast macie inny pomysł na wdrożenie DB w naszej ojczyźnie to proszę go przedstawić.

Zdzisław Gromada

Z. Gromada

Portret użytkownika Noranda

Jestem za

Może warto wystąpić z propozycją współpracy w tej kwestii do;
min Boni -do spr.cyfryzacji i łączności
Do partii Ruchu Palikota
DB trzeba uczyć i to od podstaw, czyli w sołectwie i gminie. Uczyć;-/kto ? Za ile? Na ile za friko?/ Musi to być proces planowy i zorganizowany, choć wsparty przez zdeklarowanych entuzjastów .
Warto zauważyć:http://di.com.pl/news/40508,0,Glosowanie_przez_internet_Tak_Politycy_w_sieci_Nie.html
Wprawni informatycy w sołectwie i gminie współpragując z e zobligowanymi do tego samorządami mogą się wylansować w lokalnej spoleczności prowadzięć lokalne serwery i fora niezależne od urzędowych gdzie może być prowadzona cicha kontrakcja tej niewygodnej dla "wadzy" tendencji zmian w prawie i praktyce zarządzenia  gminą i sołectwe,.gdzie interesy grupowe sitw poczują się zagrożone. Taka postawa jest typowa i zakorzeniona.

Portret użytkownika cezjaw

Jestem za.

Dziś wybory prezydencie mają więszą fekwencję niż wybory do samorządu terytorialnego.
Należy to zmienić.

Problem tylko z frekwencją.
Moim zdaniem lepiej zapisac minimalną frekwencję przy głosowaniu np. 10 %.
Ale jest to temat do dyskusji.

Portret użytkownika jordan

Jak najbardziej proponuję

Jak najbardziej proponuję dyskusję.

 

Dlaczego, aby referendum było ważne powinien być jakiś (jakikolwiek) limit, a podczas wyborów nie ma takiego wymogu?